czwartek, 18 lipca 2013

Przyjechało łóżeczko!

W związku z tym, że lekarz przewiduje u mnie nieco szybsze nadejście porodu, niż pierwotnie było wyliczone, zaczęliśmy pośpiesznie przygotowywać się na nadejście nowego lokatora. Marcin trochę bardziej aktywnie, ja natomiast cóż... bardziej poziomo :) Najważniejsze jednak, aby dotrwać do końca tygodnia. Wtedy oficjalnie ciąża będzie donoszona, a więc i ja będę mogła zacząć trochę więcej się ruszać.
W każdym razie, na wszelki wypadek wolimy się przygotować już teraz.
Marcin więc skręca łóżeczko, a ja dokumentuję jego poczynania :)


Zdecydowałam pozostać przy łóżeczku drewnianym w kolorze białym. Marcin chciał jednak z jakimś "dodatkowym elementem" więc padło na misie. I tak o to mamy białe łóżeczko w misie, a sponsorami byli dziadkowie :)







Nie mogłam się jednak powstrzymać, aby nie ubrać już pościeli... 
skoro jest łóżeczko to reszta też musi być :)




 



 W kolejce czekają jeszcze przewijak i karuzelka, ale o tym następnym razem ...


4 komentarze:

SkandiChic pisze...

Urocze :)

Moje marzenia pisze...

cudne misie..pokoik śliczny

diabelska :) pisze...

Dziękuję. Tatuś wybierał :)

diabelska :) pisze...

Dziękuję, chociaż wyszedł trochę smerfowy ...:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...