niedziela, 14 lipca 2013

Taras - mój raj na ziemi ...

.... cały czas w budowie co prawda, ale jednak raj :)

Nadal nie udało nam się wyrobić planu, o którym pisałam tutaj, ale efekty już są zadowalające. Mimo ciągłego bałaganu, desek, drabin i narzędzi, mimo betonu zamiast wymarzonej drewnianej podłogi, mimo uporczywych much i komarów, jedzenie obiadków na świeżym powietrzu pod nowym dachem to sama przyjemność :)




Jak widać winorośl już się pcha na nasz taras :)




Do końcowych efektów jeszcze daleka droga, ale najtrudniejsze (czyli cała konstrukcja ) już za nami. 
Teraz to już będzie pikuś :)


piątek, 12 lipca 2013

Ciąża na wesoło czyli Jak zrozumieć kobietę ciężarną- instrukcja krok po kroku :)

Dostałam od koleżanki "Poradnik kobiety ciężarnej".
Zawiera on bardzo .... hmmm, obrazowy instruktaż jak zrozumieć tzw. ciężarówkę. 
Koleżanka to potrójna Matka Polka, więc wie co mówi ...
Zresztą, zobaczcie sami :)



 "Co ma zrobić mężczyzna, aby zrozumieć ciężarną kobietę? 
Instrukcja - krok po kroku: 


1-3 miesiąc  

1. Każdego wieczora organizuj sobie zatrucie - na przykład zjedz przeterminowaną rybę i popij mlekiem. Później dowiesz się, po co.  
 2. Następnego ranka wstań, weź pigułkę nasenną i idź do pracy. Jeśli rzeczywiście bardzo źle się czujesz - zostań w domu, ale nie zapomnij posprzątać i ugotuj obiad.  
3. Do kostek u nóg przywiąż woreczki z piaskiem - po półtora kilograma na każdą nogę.  
4. Przed wyjściem włóż do kieszeni koszuli zdechłą mysz i nie wyjmuj jej!  
 5. Tego nie jedz, nie wolno ci. Tego też. I tego. Najlepiej zjedz jabłko.  
6. Powaliło cię? Rzuć te papierosy! Coca-colę, piwo i inne napoje gazowane też! 
7. Usiądź wygodnie i zjedz jogurt. Jeśli nie masz ochoty - to chociaż trochę.  
 8. Zwymiotowałeś? Posprzątaj po sobie. Nie wołaj żony - jest zajęta.  
 9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Muszą zrobić niezbędne badania.  
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa.   

3-6 miesiąc
 
1. Do brzucha przywiąż materac z wodą.  
2. Gdy się ubierasz - nie odwiązuj go, nawet, gdy próbujesz wciągnąć buty.  
3. Śpij również z materacem. Jak to, JAK? Na boku!  
4. Nie zapomnij rano zażyć pigułki nasennej.  
5. A przed wyjściem do pracy - wypij litr wody.  
6. Przed pójściem spać również wypij litr wody i weź tabletkę moczopędną.  
7. Do nosa włóż wacik, tak, aby powietrze przechodziło, ale odczuwało się lekką duszność. Wacik noś stale.  
8. Masz duszności? Otwórz okno - niektórym pomaga.  
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, PO CO? Zrobić niezbędne badania. Co z tego, że już robiłeś?  
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Materaca nie odwiązuj! 



6-9 miesiąc



1. Każdego ranka siadaj na fotel obrotowy i kręć się przez 10 minut. Gdy już organizm odmówi Ci całkowicie współpracy - wstań i szykuj się do pracy. No co ty, kręci ci się w głowie? Współczuję, to na pewno minie. 
2. Dolej wody do materaca.  
3. Wypij coś moczopędnego, a w pracy wypijaj szklankę wody co godzinę.  
4. Postaraj się nie opuszczać miejsca pracy zbyt często. Bądź czujny i dyspozycyjny przez cały dzień. Jeśli przychodzi ci to z łatwością - weź dodatkową pigułkę nasenną.  
5. Zwiększ również wagę woreczków z piaskiem, które masz przywiązane do nóg - do 2 kilogramów każdy.
6. Wieczorem, nie odwiązując materaca, połóż się do łóżka i bądź perfekcyjnym, namiętnym kochankiem!  
7. Jeśli wydaje ci się, że twoja żona interesuje się innymi mężczyznami - pozostań wspaniałomyślny i wybaczający.  
8. Poświęcaj żonie więcej czasu i uwagi. Wyobraź sobie, że jej też jest ciężko!  
9. Idź do szpitala na pobranie krwi. Jak to, po co? Po to samo, co zawsze - niezbędne badania.  
10. Trzy razy w miesiącu chodź na badania do proktologa. Oczywiście, że z materacem, co za pytanie?  

The end  

 No, dobra, żartowaliśmy, wiemy, że jest to niemożliwe do wykonania. Po prostu odwiedź po raz dwudziesty znajomego proktologa, niech włoży Ci pomarańczę... już on wie, gdzie. Teraz oddychaj głęboko i mocno przyj. Udało się uwolnić od pomarańczy? Wyśmienicie! Możesz już pozbyć się zdechłej myszy i odwiązać materac"


Nic dodać, nic ująć :)

czwartek, 11 lipca 2013

Leżanka

No i stało się. Mam leżeć. Zabrzmiało trochę jak wyrok. I mimo, że w ostatni miesiąc ciąży planowałam zwolnić nieco tempo to jednak w ustach lekarza zabrzmiało trochę groźnie ... W końcu co innego samodzielne postanowienie o dobrowolnym leniuchowaniu, a co innego perspektywa spędzenia najbliższych tygodni w przymusowej pozycji horyzontalnej....   Na nic jednak moje narzekania, synek jeszcze musi pozostać w brzuchu. Koniec. Kropka.


Na pocieszenie jednak, prace nad leżanką zostały zakończone. Początkowe efekty mogliście zobaczyć tutaj
Przyszła również poducha, którą zamówiłam na Allegro.Tak więc moje przymusowe leżenie odbywać się będzie na świeżym powietrzu, co uważam za duży pozytyw.
Doniczkę i drewnianą skrzynię po winie przemalowałam już kilka lat temu.  Nie miałam jeszcze określonej koncepcji tarasu, ale najwyraźniej zwyciężył nadmorski klimat :)

 Koncepcja tarasu nadal nie jest sprecyzowana, więc na razie wszystkie elementy muszą ze sobą egzystować (czy tego chcą czy nie).


Lawenda została wykopana z ogrodu. Na jesień ma zostać podzielona na mniejsze rośliny, ale na razie pięknie prezentuje się w donicy :)

Cóż, do totalnego wykończenia tarasu zostało jeszcze sporo pracy, ale zaczyna on przynajmniej nabierać przyjemnego letniego klimatu. Już za kilka dni pokażę Wam drugą jego część, która również nabrała już kształtów...

Pozdrawiam cieplutko

poniedziałek, 8 lipca 2013

Amerykański front porch czyli kilka letnich inspiracji

Zauważyłam, że coraz więcej ludzi przywiązuje uwagę do przydomowych ganków. Do niedawna była to domena raczej Amerykanów. Filmowe aranżacje nieraz zachwycały zapewne nie tylko mnie. Najwyraźniej jednak również tym zaraziliśmy się od "sąsiadów" zza oceanu. I dobrze.
Donice pełne kwiatów, rzeźbione balustrady, ławeczki, bujane fotele czy huśtawki obszyte kwiecistymi tkaninami oraz wieńce zawieszone na drzwiach, dodają domowi niepodważalnego uroku i zapraszają do środka. Poszperałam więc trochę w Internecie i o to co znalazłam:

Źródło: tivoliinn



 Źródło: folkwaysnotebook


Źródło: younghouselove

Źródło: nikitashethdesign


Źródło: rachelgoing
Źródło: ehow

Nasze budownictwo jednak koncentruje się głównie na tarasach z tyłu domu i balkonach umieszczonych na piętrach. Rzadko kiedy można spotkać duży przydomowy ganek w stylu amerykańskim. A szkoda. Dodają one budynkowi "domowego klimatu". Mimo to, możemy czerpać inspiracje urządzając swoje tarasy, a główne drzwi wejściowe ozdobić czymkolwiek na co wystarczy miejsca...
Chociażby donicą z kwiatami  :)


środa, 3 lipca 2013

Narodziny leżanki czyli ciąg dalszy tarasowych remontów

Ostatnio pisałam o konstrukcji tarasu, która czeka "już tylko" na położenie dachu, wyszlifowanie i przemalowanie drewnianych elementów :) 
Być może niektórzy z Was pamiętają również, że przy okazji planowania tarasu (o którym pisałam tutaj) narodził się pewien zakład...

Mimo sporego opóźnienia, temat pozostał aktualny i o to wreszcie doczekałam się pierwszych efektów.
Z uzbieranych w ogrodzie desek, powstała konstrukcja mojej własnej, osobistej, ręcznie zrobionej leżanki :)





Na razie co prawda nie mogę z niej zbytnio korzystać, ponieważ trzeba ją jeszcze poskręcać, przemalować i wykombinować jakąś poduchę, co by było wygodnie ... :)


Mimo, że mebel ten nie przypomina leżanki, którą chciałam kupić - z regulowanym oparciem, i tak jestem dumna z mojego TŻ-a. Wykonał kawał (?), no może kawałek, dobrej roboty, a efekty w zupełności mi wystarczą. Przynajmniej na razie :)


 Mam zresztą obiecane, że "być może, w wolnej chwili" powstanie jakiś pomysł jak zrobić to oparcie ...
Tymczasem, ostatnie tygodnie ciąży, mam zamiar spędzić właśnie w pozycji baaardzo poziomej :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...