piątek, 28 września 2012

Nalewka z pigwowca

Pierwszy raz skusiłam się na nalewkę z pigwy, a właściwie pigwowca. Poczęstowała mnie nią mama mojego TŻ-ta, kiedy narzekałam na przeziębienie. O ile zazwyczaj ograniczam się do samego przygotowywania nalewek i słuchania komplementów osób je pijących, o tyle nalewka pigwowa dodana do herbaty po prostu mnie zachwyciła.
Owoce pigwowca to małe żółte jabłuszka, kwaskowe w smaku i twarde w momencie zrywania. Pigwa natomiast wielkością przypomina prawdziwe jabłko. Smak ma również kwaśny, co właściwie nie zachęca do jedzenia jej surowej. Niezależnie jednak od tego czy są małe czy duże, zawierają dużo witaminki C i właśnie dlatego są tak cenne.



Sposób przyrządzenia nalewki z pigwowca nie jest wcale skomplikowany, a walory smakowe na prawdę warte poświęcenia chwili na jej przygotowanie.
Po umyciu, owoce należy przekroić jak jabłko i oczyścić z pestek. Następnie, pokrojone w drobne kawałki, zasypać cukrem i odstawić do momentu aż puszczą sok. Kolejny krok to zalanie ich alkoholem i czekanie. Najlepszy smak uzyskuje się dopiero po kilku miesiącach. Zapewniam jednak, że warto:)


Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...